salto mortale

Autor: Piotr Zernia, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 kwietnia 2015, 22:50:30

mam cygaro w ustach fala chlusta
słońce gołe baby rozpusta
nad nami balon z kondona płynie
wstałem walnąłem się bomem w dynię

czy ja kurwa mać muszę mieć takiego
jebanego pecha wali mnie w łeb decha
znienacka kiedy pokazałem wacka

 

Komentarze (5)

  • Cóż za głębia odniesienia do wakacyjnego odpoczynku na Malediwach. Mielizna niestety. Wacek i dechy.

    • --- ---
    • 15 kwietnia 2015, 08:50:06

    oj nieładnie panie prezesie nieładnie w ZLP oddział zamiejscowy martwią się o pana

  • Piotruniu,
    tak tematyka twoich tekstów, jak i ich słownictwo wskazują na olbrzymie, aczkolwiek w sferze imaginacji jedynie, potrzeby w pewnej dziedzinie.Jako znawca (przynajmniej teoretyczny) tematu powinieneś wiedziec,że używa się do tego kondomów (to z angielskiego, wiesz)), a nie kondonów.Jak już (przypuszczam,że do tego kiedyś dojdzie) przejdziesz do zajeć praktycznych w tej mierze, to sugerowałbym przy zakupie używać lepiej określenia - prezerwatywa, bo unikniesz w ten sposób pomyłki (być może brzemiennej w skutki, choć to przy takiej twojej wiedzy wcale nie takie pewne) ze strony sprzedawcy.:)

  • czekam na tekst o Wielkim Higieniście
    taki żeby po przeczytaniu już tu na Ziemi, tej Ziemi odbyło się nieuroczyste zgrzytanie zębami
    w tym celu proszę wócić ze słonecznych wysp do normalności czyli nienormalności

  • Witold Stanikiewicz
    Z angielskiego bardziej kondor Wiciu. Pamiętam u nas w podstawówce mówili, że tatuś mówił: wciągam kondora na fajchusa.
    A jak tam cyce Wiciu, dalej podglądasz na mammografii?. Pisałeś, że ostatnio cię wyjebali z hukiem.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się