Pod parasolem obok palmy - kryptoreklama

Autor: Piotr Zernia, Gatunek: Poezja, Dodano: 14 marca 2011, 00:46:38

rozkracz się mała
nie tak to idzie byś wronę rżnęła
a o podniebienia sępa
pod niebem dostąpienia bez maski łaski

nie garb się owłosienia nie ukrywaj
na rżyskach ciernie krzaczaste
wzmagają rojenia kregosłup wężowiskiem
zwinięty nadprzyrodzoną wiarą parska

foka odmętowym ogonem rozrzuca kata
wymazuj trwogę majtków rykiem
kotwicę łańcuchową tłukącą w kadłubie
katamaran na skrzydłach latającej ryby

tworzy srebrzy macicę perłową
muszli niebem podniebienia rozkraczona
ptak dziobem rozdziera dumną kałamarnicę
tu na Bora Bora foka pod parasolem
bajecznie uwolniona

wpadajcie z walizami damy wyposzczone
w zatoce błękitne niebo i warany


--
(autorski pierwotny tekst przełożony z borańskiego
wykonał sam autor w stanie upojenia chwilą)

Komentarze (14)

  • Czy to było tylko "upojenie chwilą"? Bo wygląda to na upojenie czymś o wiele mocniejszym. Bełkot starannie zagłuszający jakikolwiek sens.

  • Bełkot o bełkocie bełkocie.

  • Wanda kunegunda utrwala pośladek w kamieniu bez wieży.

  • dosadność wyrazu działa w tym rodzaju poezji jak armata na komara.

    mnie zniesmacza, aczkolwiek znajduję perełki w tym kłębowisku wyplutych pretensji.

  • Pretensji? - żadnych. Przecież obijobongo - armatura medycyny słowa tropikalnego. Jęki waranów do tukanów.

  • serio? ja tego tak nie widzę...ułomność aparatu, podkręcę :)

  • Chyba nie aparatu szczękowego?

  • hehe, ziewa mi się dobrze, znaczy że działa:)

  • Czuć, że zionie. Pewnie od dziurkacza?

  • Ciekawy jest ten język borański:)

  • Tekst powstał pierwotnie w borańskim i został przełożony na ten język. Niech będzie, że borański II.

  • ależ Piotrze, jak możesz:)

  • Ja zawsze mogę bez względu na na warunki atmosferyczne.

  • niesamowite! jesteś niesamowity:)))

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się