ludzie stamtąd

Autor: Piotr Zernia, Gatunek: Poezja, Dodano: 16 kwietnia 2015, 20:17:39

nieuchronnie wyruszyłem z karawaną
niedługo mieliśmy dotrzeć na wyspy
codziennie od rana myli własne tyłki

to nie mogło skończyć się dobrze
w połowie drogi zabrakło wody
teraz piszę ostatni list
wyglądam już jak nasrany precelek

Komentarze (4)

    • --- ---
    • 16 kwietnia 2015, 21:19:24

    za mało tego czegoś tam -:)))

  • symbioza wyścigów szczurów z realizmem walonym prosto w ryj , karawana zawsze idzie dalej, bez względu na brudne tyłki ufajdane zasranym karierowaniem w miejskiej dżungli , niektórzy z interpretacją będą mieli problem, bo sami kaszankowcy ubabrani własnym gównem i gdzie im do takiej Poezji z najwyższej półki ? no pytam się gdzie im do tej Poezji prosto napisanej z wydźwiękiem w przestrzeń społeczeństwa !

  • Ten nasrany precelek (jeśli już to bardziej zasrany, obsrany. Swoją drogą, skoro zabrakło wody, to i skąd biegunka, obesranie - co się wysuszy, to się wykryszy) jakoś tu nie pasuje, bo przekaz sam w sobie dobry. Ta ustawiczna terminologia fekalna nie bardzo służy tekstom.Przecież chyba sam zdajesz sobie z tego sprawę, Piotrze.:)

  • wykruszy^

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się