leżę plackiem aż nad grobem stanął

Autor: Piotr Zernia, Gatunek: Poezja, Dodano: 09 listopada 2016, 22:50:17
od kiedy przejechał ten walec ten jeden tam zostałem innym człowiekiem co prawda człowieka nie przypominam mam rozległą pamięć obecnie patrzę wielkimi oczami na gasnące niebo i nie mieszczę się już w dawnych schematach rozjechały mi się myśli na wszystkie strony zwinę się stąd po co mam zajmować tyle miejsca obejmując znaczący obszar drogi prowadzącej do Nikąd zlewam się z powierzchnią świata czując każde ziarenko piasku każdą częścią pod ciężarem wspomnień jak było odklejam się od podłoża pragnę ulecieć siłą ale odbicie z tyłu przypomina wyraźnie że tam była dupa a potem pierwszy listopada obciągany nad grobem jego trzęsie cycami tyłek wypięty podtarty przed wyjście na cmentarz przed wejściem Józefa męża jej drugiego co był z nią przybył i ślepił na wypiętą aż złapał za całą i stęknął i jęknął i pot z niego spływa a ona na płytę się - wpierdoliła świnie zakrzyknęła baba zza drzewa (w odwrocie spojrzenia wyglądała, o kurwa!) jak koryto z chlewa a nie błogosławiona znowu zaśmierdziało z zarośli tam zdarła majtki gdzie trzeszczały kości gdzie ćwiartował pochówki na kruszce no i garderoba i przyjechał koparą wjebać go do groba - nieroba!, chuja jednego. Durnego.

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się