CZY KTOŚ TUTAJ POTRAFI NAPISAĆ DOBRY WIERSZ?

Autor: Piotr Zernia, Gatunek: Poezja, Dodano: 15 marca 2011, 21:11:50

motto marketingowe z wypłaszczenia:

NIE DLA IDIOTÓW


Większość zgromadzonych tu w liternet.pl tak zwanych talentów poetyckich jest szczególnie przewrażliwiona na punkcie swojej najczęściej domniemanej inteligencji i fachowości pisarskiej.


 Udowodnijcie realnie.

Tym samym prowokuję do działań studyjnych w praktyce mających ukazać faktyczne umiejętności i skalę talentu, a ponadto świadomości własnego posadowienia we współczesnych bytach sztuki światowej.

Napiszcie teksty najlepsze literacko na swoją miarę i zaprezentujcie z pełną świadomością ich znaczenia w sferze Ego.

 Takie ćwiczenie pod temat zadania, bo pod temat trzeba być rzeczowym i faktycznie posiadać walor  osobowości twórczej.

NAPISZ NAJBARDZIEJ SPROŚNY EROTYCZNY DO DNA SAMEGO WIERSZ JAKO DZIEŁO SZTUKI.

Potrafisz?,
 czy jesteś tylko zagłuszonym, nadymanym kołtunem przeciętności zatopionym w zgrywie ciemnoty.

zapraszam uniżenie,



(ocenicie się sami w komentach skali od 1 do 10)

Komentarze (24)

  • O zew z samego Bora-Bora! "ukazać faktyczne umiejętności i skalę talentu, a ponadto świadomości własnego posadowienia we współczesnych bytach sztuki światowej." - wielkie cele wam tam przyświecają! To ja się od razu ocenię na 1 i powrót do tematu mam z głowy. ["jest szczególnie przewrażliwiona na punkcie swojej najczęściej domniemanej inteligencji i fachowości pisarskiej." - a tutaj rozumiem, że kolega się grzecznie przedstawił, jak organizator warsztatów przystało? Mniemam po tym jak rzuciłem okiem pod kolegi wiersze, bo nie na nie same].

  • Wiesz co Waldku? To jednak chyba zadanie dla i... Nie, nie powiem, lepiej nie.

  • Kazubek gadasz jak zgniły ziemniak i sam nie wiesz o czym, odbiegając od tematu z wtórującą Wandą pospołu znowu tumanicie..

    Rusz tyłek i pokaż, że potrafisz. To dziecinne ćwiczenie i zabawa.

    Żeby uciąć głupawe insynuacje i zadymianie powiem dla satysfakcji tych i innych takich, że: jestem debilem, kretynem, beztalenciem, nieukiem, niepiśmiennym świrem, czytać też nie potrafię, głupcem, głuszcem, chamem, bydlakiem, sępem, niedźwiedziem, żmiją, osłem, kozłem i całą reszta przez was oferowaną - zgadzam się na wszystkie epitety, bo nie przywiązuję do nich wagi

    Teraz jaśnie oświecone wielmożne państwo nadkrólewia zadowolone? - tak?
    TO POKAŻCIE DURNIOWI CO POTRAFICIE I INNYM KRETYNOM DOOKOŁA WAS

    / powyższe kieruję do wszystkich tego typu komentarzy pod moim adresem.
    Proszę nie krępować się, jestem otwarty na pomyje i bardzo tolerancyjny demokrata.

    buziaki!

  • To jeszcze tylko uwaga a propos tego kto nie wie co pisze. W pierwszych zdaniach swojego regulaminu podważasz kompetencje, umiejętności i co tam jeszcze użytkowników, by w ostatnim zdaniu kazać im oceniać wzajemnie wyniki pracy w skali 1-10 i dzięki temu chcesz osiągnąć ukazanie "faktyczne umiejętności i skalę talentu, a ponadto świadomości własnego posadowienia we współczesnych bytach sztuki światowej." Genialny zamysł, takie rzeczy to tylko na Bora-Bora.
    Na zawsze Twój gadający zgniły ziemniak!

  • Jakiego regulaminu?, nie bredź Kazubek. To jest luźny pomysł dla światłych osobników rodzaju ludzkiego - więc wybieraj i nie kręć.

    O co tobie chodzi i co ty za perturbacje wymyślasz?, to jest dopiero poplątanie denne.
    Uwolnij się sam, bo do Raju nie wpuszczają na krzywego!

  • Z prywatnej inwencji chcąc uhonorować autorski wysiłek twórczy najbardziej przypadłego mi do gustu wiersza, serwuję miesiąc komfortowych wakacji na Bora Bora, dla wybranej osoby oraz grona jej przyjaciół przez nią wskazanych.
    Gorące słońce w Oceanie na Bora Bora!

    (z lotniska osobiście odbieram Gości swoim yachtem)

    Peter

  • Teraz dopiero to gadasz? Od początku by nasza rozmowa inaczej wyglądała!
    Całkiem już Twój skisły kartofelek.

  • Pana uważa Panie Piotrze, przyrzeczenie publiczne tego typu może być dochodzone sądownie, jeśli okoliczności złożenia mogą być wzięte serio - tutaj raczej tak nie jest, chyba, że pan potwierdzi, że serio. Bora bora.

  • Darujcie sobie tego pana albo jeśli już, wypadnie zastąpić borańskim Bugubugu i będzie prościej.

    Do rzeczy:

    Chłopcy chromolicie jak zakute pały! (kobyłka u płotu!)
    O czym niepotrzebna gaduła?, gaciory w dół, jaja wywalić i do roboty! AU ABIGA BABA!! - tak wyrabia się u nas na wyspie!

    Śmigać za piórasy i żebym poczuł zapaszek pieczeni skąd trzeba!

  • TYLKO WBIJCIE SOBIE RAZ DO PUSTYCH ŁBÓW, ŻE POEZJA TO ŚWIĘTA SPRAWA!!!
    LICZY SIĘ TYLKO PRAWDZIWA SZTUKA, JAK PRAWDZIWA POTRAFI BYĆ GOŁA!

    Peter Zernia Bora Bora

  • Poezja? Jestem za prozą

  • Tadek?

  • Na prowokacji też trzeba się znać. Pewnie chciałeś pogrzebać kijem w mrowisku, a wyszło Ci żałosne pierdnięcie. Więc nos zatykam i znikam...

  • mój wiersz:

    miniaturka wsteczna

    to jakaś
    ewolucja
    a rebours

  • A oni ględzą, ględzą i ględzą - piętnasta dziesięć pociąg do Jumy!

  • ,,Potrafisz?, czy jesteś tylko zagłuszonym, nadymanym kołtunem przeciętności zatopionym w zgrywie ciemnoty."

    :* dawno nie czytałem tak sekciarsko złożonego zdania. Mianuję Cię, Piotrze Piłacie, swoim Kościołem Powszechnym i hołd Ci oddam, gdyż nad tumany wylatasz.

  • Jakubie działasz w emocjach dziecięcia po moich komentach u ciebie. Zmilczę żywiołową reakcję, brak produktywnego sensu rozpętamy.
    Powiem ci tylko, że jestem doświadczonym profesjonalistą w dziedzinach form sztuki, którą próbujesz lansować w swoich słupach. I zamiast wyprawiać dziecięce wojenki, pomyśl, że mógłbyś poznać szereg pomocnych uwag z mojej strony. Surowo i szczerze.

    Wiem, że różne są stany i pory dojrzałości i dlatego pozostaję zawsze otwarty na sensowne reakcje i zmiany w dialogu.

    pozdrawiam bez urazy

  • W sumie to interesuje mnie, dlaczego zacząłeś tutaj działać, Piotrze Piłacie, z taką intensywnością i sugerować użytkownikom sadowienie się
    w sztuce światowej za pomocą walorów ich osobowości twórczych oraz sfer ego.

    Nie razisz mnie jakoś specjalnie, tylko odrobinę - ale być może jesteś jednym z idealistów, wierzących w to, że da się zmienić za pomocą poezji. Wiele publikujących w internecie osób wpływa realnie na swoje własne, najczęściej małe, ale przecież twórcze, światy - umieszczając w sieci różnego rodzaju utwory literackie. Myślę, że jako profesjonalista dobrze wiesz, że różne kierują nami pobudki.

    Ale po co gwałcić niewinnych ludzi namawianiem do pisania sprośnych do dna wierszy erotycznych - czy nie wystarczy, że wychodzimy każdego dnia na ulicę i wpadamy w objęcia całego tego negliżu, panoszącego się gdzie okiem sięgnąć? Oceniać się po teleturniejowemu 1-10? Sensowne reakcje są zazwyczaj owocami sensownych propozycji.

  • Znasz Jakubie badania i wnioski Freuda?, docieranie do warstw psyche osoby ludzkiej i poszukiwania dróg dotarcia do tajemnic istoty geniuszu istnienia?
    Nic nie jest proste i może zwodzić pozornie. A czy chirurg podczas zabiegu wygląda bardziej na lekarza w bieli, czy jak bestia obrzucona krwią? - wiele zależy od punktu widzenia publiczności, ale prawda pozostaje zawsze jedna.
    Szukamy jej wszyscy wbrew nawet zaprzeczeniom, ale za to jest cena. I ja jestem gotowy ją zapłacić ponad fałszywymi ocenami.

  • Ale po Freudzie był Jung, a po Jungu następni :).

  • a dlaczego taki temat? erotyka a właściwie pisanie o niej jest nudne. w najlepszym razie frywolne, ale czy o frywolność chodzi? zabawę na rejestrach tabu domniemanych? dziś już nie istnieje wstyd, wszystko jest na wierzchu. za póżno na taki atak.

  • Wielu było, a Freud należał do suchych badaczy bez specjalnej myśli rozwojowej. Jung bardziej zbliżył sedno ulotnej fizyki, inni chadzali do piekieł nie znając drogi.
    Symbolicznie przywołałem korytarze. Historia pokazuje upadki najdoskonalszych teorii, ale geniusz istnienia trwa, jak dotąd niepodważalnie. Pytamy.

    Najbliżej być może jest fizyka, a w odpowiedziach fizyka molekularna. Cóż powoduje uświadamianie mikro zjawisk? - filozofia wsparta tezą i obliczalną rzeczywistością często pozbawioną możliwości realnego bytu. Zgodność bez realnego objawienia - cóż to za światy?, filozofia?

    Seks, sprośność, wstyd, przełamanie, zblazowanie, prowokacja, tabu... - zabawki krwiożercze na utratę czasu niezbędnego w poznawaniu. Retorta, za szkłem - martwe widoki doznawane przez innych, zawsze przez innych, bo my sami tkwimy w sobie jako w centrum. Błąd?, gdzie wiedza?

    Jak pokonać granice bez otwarcia? - nie atak Mary, a otwarcie przepływu bez zanieczyszczeń. Nie ma obligowania buchalterią tego co było czy nie było, jest żywioł teraźniejszości. On jest policzalny w najgłębiej zakorzenionej intymności.
    Intymność może stanowić kolejny klucz, ale jest przecinkiem na skali otwarć Ego. Jednak w pojęciach rzeczywistych pozostaje naczelnym imperatywem ludzkiej jednostki.
    Motorycznie napędza witalność i uzasadnia choćby i nawet w opinii wielu pozornie byt - przeżycie gatunku generalnie podlega tej funkcji.
    Zatem istnieje ważność otwarcia skrzyń na siłę zabijanych gwoździami z różnych powodów przemyślnej ciemnoty.

    Jak wyjaśniać? - czy ginekolog jest zboczeńcem?, czy gdyby płuca były wstydliwe to pulmolog też zostanie obwołany zboczeńcem,? itd. itp.
    ___
    Rzuciłem tytuł bez prowokacji, bo ją pozostawiam na wesołe miasteczko z cukrową watą. Proszę przyjąć do wiadomości.

    Tutaj teraz dowiedziałem się więcej o zbiorowości niż, gdybym miesiącami prowadził indywidualny tok diagnozy dla poszczególnych przykładów. Mam wynik.

    Dlaczego na mojej wyspie podobny eksperyment wywołał wypływ niezwykle barwnych kreacji pośród społeczności - bo oni są naturalni i otwarci na harmonię swojej żywej istoty.
    Powtarzam, stworzyliśmy niezwykłe reakcje i dzieła w plastyce, muzyce i tekście.
    I są sprośne jak cholera! i ludzkie jak cholera! - a kiedy w nie zajrzeć, każdy czuje się jak uwolniony Bóg, bo zna prawdę i pojada ze wspólnej michy świata bez cienia domniemanej zgrozy i kurtyn!

    A tu co wyszło? - gówno za przeproszeniem.
    Przynajmniej wiadomo, że nie pora. Może za sto lat?

    nara

  • Dzięks Jakubie!, uryłem się po pachy i cóż jednak można zawsze pogadać, ot kwadratura koła kręci się w dobrym zdrowiu
    sorry, muszę poleżeć na glebie w skręcie śmiechem

    nara

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się